czwartek, 28 maja 2015

Majowa Psia Paka "deluxe"



Wczoraj, czyli z 1-dniowym opóźnieniem ze względu na kuriera, dotarła do nas wyczekiwana Psia Paka. Nie jest to pierwsze tego typu pudełko, z jakim się spotkałam. Jakiś czas temu przez kilka miesięcy miałyśmy do czynienia z Animibox'em, chyba najpopularniejszym pudełkiem, które jednak niedawno zakończyło swoją działalność. Zamawiałam je aż cztery razy i chyba zatęskniłam za dreszczykiem emocji, jaki towarzyszy oczekiwaniu na dotarcie paczki :D Po chwili wahania, oglądania zawartości poprzednich paczek i czytania opinii o firmie kliknęłam magiczny przycisk "zamów" i dzisiaj dowiecie się czy było warto :)


Otwieranie pudełka - bo przecież pies zrobi to lepiej niż ty...

Na pierwszy rzut oka Animibox i Psiapaka są do siebie bardzo podobne. Oboje oferują paczkę z niespodziankami dla naszego pupila, znajdującymi się w białym, kartonowym pudełku, wychodzące raz na miesiąc z możliwością dopasowania produktów do wielkości psa. Jednak dzieli je tak na prawdę wiele różnic. Pierwsze, co zauważyłam to wyższa cena PP za pudełko zawierające tę samą, a czasami nawet mniejszą liczbę przedmiotów w środku. PP "deluxe" przy cenie 79zł za jeden "box" zawiera (w tym miesiącu) 5 produktów, natomiast Animibox, który przy zamawianiu pojedynczego pudełka kosztował 74zł i zazwyczaj znajdowało się w nim 7 - 8 produktów. W tej kwestii wygrał Animibox, choć to oczywiście nie musi przekładać się na jakość oferty.
 Natomiast w PP fajne jest to, że występuje w trzech wielkościach: mini, deluxe i premium. Poszczególne paczki mają odpowiednio niższe lub wyższe ceny i składają się kolejno z mniej - więcej 2-3, 5-7 i 8-9 produktów przy cenach 39zł, 79zł, 119zł.

To, co wyróżnia Psią Pakę spośród kilku innych podobnych firm to możliwość spersonalizowania paczki. Twój pies nie lubi zabawek? Nie ma sprawy! Psiak jest alergikiem? Żaden problem! Odpowiednie osoby zadbają o to, żeby zastąpić niechciane produkty tymi preferowanymi. To zdecydowanie duży plus! Także kontakt z biurem obsługi klienta jest bardzo dobry. Nie ma problemu z otrzymaniem odpowiedzi na nurtujące nas pytanie lub ze zgłoszeniem jakiegokolwiek problemu z zakupem. Dodatkowo w Psiej Pace oprócz pełnowartościowych produktów dla psiego pupila znajdziemy "drobiazg" dla siebie, np. książkę.

Dobra, dosyć trzymania w niepewności. Przyjrzyjmy się zatem majowej Psiej Pace :)
(opisy kursywą - wg PP)

*   *   *

Pierwszym produktem jest zabawka KONG Snugga Wubba.


Interaktywna zabawka dla psa, pokryta miękkim materiałem z flauszu. Nietypowy kształt konga sprawia, że zabawka leci i odbija się w nieprzewidywalnym dla psa kierunku, co czyli ją jeszcze bardziej pożądaną zdobyczą każdego psa i jest idealna podczas psiego sportu do aportowania. Pies może łatwo uchwycić kong Snugga Wubba swoim pyskiem i go przynieść w dowolne miejsce.

Przyznam, że Wubba nie wygląda na drogą zabawkę. Ot, pluszak z czymś, jakby miękkimi piłkami w środku. Nie tyle pluszak co "flauszak", biorąc pod uwagę materiał, z jakiego jest wykonany. Ani to ładne, ani estetyczne. Kiedy na fp Psiej Paki przeczytałam, że w paczce będzie coś firmy KONG, spodziewałam się czegoś lepszego. A jednak skłamałabym pisząc, że psu się zabawka nie spodobała. Spodobała, i to jak! Nie wiem czy jest to kwestia tego, że stosunkowo rzadko kupuję psicy nowe zabawki, czy naprawdę coś w tych KONGach takiego jest, że psy za nimi szaleją... Azra miała wielką frajdę z memłania tej zabawki, z wielką przyjemnością żuła górną jej część, czyli tę napompowaną. Wykorzystałam to i szybko Wubbę schowałam, żeby zbyt prędko nie straciła nią zainteresowania :)

Mam jednak wątpliwości co do trwałości zabawki. Jest ona dość delikatna i chociaż przeżyła szarpanie, to raczej nie zostawiłabym jej psu do samodzielnej zabawy. Zapewne zaraz nic by z niej nie zostało. Uważam też, że cena, jaką sugeruje producent jest śmiesznie wysoka. Podejrzewam, że to kwestia marki. 39 zł za kawałek gumy i cienkiego materiału? Osobiście nie kupiłabym jej osobno za taką kwotę. Swoją drogą, to jest właśnie w takich paczkach - niespodziankach fajne, że można wypróbować rzeczy, na które normalnie nie dalibyśmy się namówić ze względu na cenę.

KONGA Snuggę Wubbę poleciłabym delikatnym, spokojnym psiakom, które nie rozerwą go od razu na strzępy ;)

*   *   *

Kolejne dwa produkty to przysmak oraz próbka karmy Alpha Spirit.


smakołyki:
Synonim wysokiej jakości życia Twojego psa oraz doskonały smak. Nagradzaj swojego psa zdrowym oraz naturalnym produktem. Wyprodukowane tak samo jak Twoje jedzenie, posiadają wyśmienity smak i zostały przyrządzone we własnych sokach, nie zawierają mączek mięsnych, glutenu i zbóż. Tylko 85% mięsa i świeżych ryb oraz 15% kiełków roślin strączkowych.

karma:

ONLY FISH to pełnowartościowa karma dla psów zawierająca unikalną formułę bogatą w zdrowe składniki odżywcze kwasów tłuszczowych, których naturalnym źródłem są świeże ryby. Białko świeżych ryb jest łatwo trawione i przyswajane, co czyni je idealnym oraz odpowiednim dla każdego psa. Dzięki Technologii Tenderize źródła wszystkich białek są wstępnie strawione, a białka są łatwo przyswajane. Formuła Multiproteinowa zapewnia Twojemu psu szeroką bazę żywieniową oraz duże urozmaicenie diety.



Z firmą Alpha Spirit spotkałam się już wcześniej i bardzo ucieszyłam się widząc jej produkty w paczce. Ich przysmaki i karmy są najwyższej jakości, a psy za nimi szaleją - Azra także. Oczywiście nie są najtańsze, ale wg mnie warte swojej ceny. Za wyżej opisany przysmak (po lewej stronie/na górze) w postaci czterech paluszków musimy zapłacić ok. 3zł, a za 220 gramów karmy - aż 10zł. Przysmaków jeszcze nie otwierałam, zostawiam je sobie na później, ale znając Alpha Spirit na pewno będą świetne pod każdym względem. :)

Karma ucieszyła mnie najbardziej z całej paczki. Ostatnio rozważałam jej zakup, ale musiałaby to być największa paczka, żeby cenowo jakkolwiek mi się to opłacało. Trochę bałam się kupować w ciemno, więc bardzo się cieszę, że znalazła się w Psiej Pace. Normalnie Azra gardzi suchą karmą, o czym już pisałam. Tym razem mile mnie zaskoczyła. I Azra, i karma. Po otwarciu paczki ciekawski nos zaczął intensywnie węszyć i wykazywał spore zainteresowanie, jak na takiego, który nie uznaje suchego. Z tym, że karma Alpha Spirit nie jest do końca taka sucha - raczej półwilgotna. I zupełnie skradła serce żołądek mojej psicy :)
Wydaje mi się, że przez formę i konsystencję Azra uznała ją raczej za przysmak niż "normalne" jedzenie. Przez to wyrzuciłam z głowy pomysł karmienia jej tym na stałe. Na pewno będę tę karmę kupować, ale docelowo jako smakołyk treningowy, gdyż nadaje się do tego idealnie*! Jest uformowana w malutkie kwadraciki, które się nie kruszą i są na tyle miękkie, że pies szybko je gryzie.

Mam jednak trzy uwagi do tej konkretnej próbki. Po pierwsze nie umieszczono na niej daty przydatności do spożycia, przez co nie mam 100% pewności, że podaję psu świeży produkt. Tutaj zdałam się na swój zmysł węchu i wyczucie. Po drugie nie napisano na opakowaniu masy, co jest akurat mniejszym problemem, bo mogłam karmę zważyć samodzielnie. Niemniej takie informacje też są istotne. Po trzecie dostałyśmy wersję smakową MULTIPROTEIN zamiast ONLY FISH. Szczęśliwie Azra nie jest alergikiem, ale i tak dopatrzyłam się tutaj niezgodności z opisem (patrz: opis pod zdjęciem). Poza tym wolałabym wypróbować ten drugi smak.

 *to zabawne, bo na opakowaniu umieszczono ostrzeżenie, żeby nie stosować karmy jako jako smakołyka - nie mam pojęcia dlaczego.

*   *   *

Kolejna rzecz z Paki to szampon Nootie.


Dzięki bogactwu składników naturalnego pochodzenia takich jak aloes, otręby owsiane, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, słodki olejek migdałowy, rozmaryn czy olejek jojoba, stosując szampony Nootie szybko dostrzeżesz wyraźną różnicę w wyglądzie oraz kondycji skóry i sierści Twojego psa. Sierść stanie się miękka, błyszcząca i jedwabiście gładka, a większość problemów skórnych zostanie złagodzonych. Sposób użycia: Namocz dokładnie sierść psa. Wmasuj delikatnie szampon Pozostaw na sierści na 3 do 5 minut, a następnie dokładnie spłucz.

Podobno jest to szampon 2w1 czyli szampon + odżywka. Nie wiem czy to błąd przy pakowaniu, czy tak ma być, ale nasza paczka nie zawierała dozownika umożliwiającego aplikowanie specyfiku w formie odżywki.Uznajmy jednak, że nie przeszkadza mi to.
Azra ma krótką sierść, kąpię ją mniej więcej 3 razy do roku i ogólnie jest mało wymagająca jeśli chodzi o pielęgnację. Szamponów więc używam rzadko, jeden starcza nam nawet na rok. Teraz żałuję, że nie pokusiłam się na spersonalizowanie naszego pudełka - zaznaczyłabym, że nie zależy nam szczególnie na kosmetykach do pielęgnacji psiego futra. Oczywiście szampon się przyda, ale nie ukrywam, że zamiast niego wolałabym dostać jakieś smakołyki ;) Jako zaletę tego szamponu mogę wymienić cudowny waniliowo - groszkowy zapach i wygodne opakowanie.

*   *   *
Teraz najmniej trafiony przedmiot z paczki czyli butelka na wodę by Trixie.


Wygodna butelka z miską w komplecie ułatwiająca pojenie psa w czasie spacerów, podróży itp. Dozownik w butelce sprawia, że pies ma zawsze świeżą wodę do picia.

Wszystko byłoby fajnie gdyby nie to, że...


...mamy już takie dwie. Niektórzy mówią, że takich butelek nigdy za wiele, ale mi naprawdę wystarczyłaby jedna. Cieszę jedynie z tego, że jest mniejsza niż pozostałe, bo jest bardziej uniwersalna i wygodniejsza. Mimo wszystko uważam, że Pomysłodawcy majowej edycji PP nie wykazali się zbyt dużą kreatywnością - taką butelkę można kupić w pierwszym lepszym zoologicznym. Można by ją spokojnie zamienić na jakiś oryginalniejszy produkt.

*   *   *

Ostatnią rzeczą jest prezent dla Właściciela - bawełniana torba by PsiaPaka.


Torba bawełniana to nie tylko ułatwienie w dźwiganiu codziennych zakupów, ale także idealne rozwiązanie zastępujące torbę sportową, czy nawet torbę służącą do noszenia książek, pism, notesów. Styl i wygoda gwarantowane!

Bardzo lubię tego typu torby i ta także przypadła mi do gustu. Jest praktyczna, można ją zabrać na zakupy czy do biblioteki. Jest lekka i w kieszeni zajmuje niewiele miejsca. Ciekawy nadruk dodatkowo cieszy oko. Fajnie, że organizatorzy Psiej Paki myślą nie tylko o pupilu, ale także o jego właścicielu :)

*   *   *

Podsumowując: ta paczka mnie nie powaliła. Szczerze liczyłam na to, że będzie to coś ekstra, z mnóstwem ciekawych produktów w środku, zwłaszcza że ekipa PP obiecywała super zawartość. Najbardziej ucieszyłam się z karmy i smakołyków Alpha Spirit, najmniej podobają mi się szampon i nieszczęsna butelka. Zabawka też jest niczego sobie, najważniejsze, że psu się podoba.

Nie wiem czy jeszcze kiedyś zamówię Psią Pakę. Gdybym miała oceniać tyko po tym jednym pudełku stwierdziłabym, że wolę wydać te pieniądze na coś innego. Coś, co wiem, że nam się przyda na 100%.

A Wy co sądzicie o tej edycji Psiej Paki? Żałujecie, że nie zamówiliście? A jeśli zamówiliście, to jak trafnie wpasowała się w gust Wasz i Waszego psa?

Może nie zauważy jak wykradnę jej stąd Wubbę??

29 komentarzy:

  1. Kusi nas ta psia paka od pewnego czasu. Ale właśnie, obawiam się, że podobnie jak Ciebie, nie powali nas na kolana. Z takich zakupowych niespodzianek bardzo bym się ucieszyła, gdybym dostała je w prezencie, ale w tym wypadku... obawiam się, że spodoba mi się jedna rzecz, a reszta będzie zalegała w szafie.
    Niemniej jednak, założę się, że i tak kupimy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie najgorsze - kupujesz takie pudełko tak naprawdę dla jednej super rzeczy, a reszta to taki nic nieznaczące dodatki... :/
      Choćbyś wmawiała sobie, że tego nie potrzebujesz, to i tak znajdziesz jakiś argument "za" żeby zamówić coś takiego. Mówię Ci, nic nie dostarcza takich emocji, jak oczekiwanie na niespodziankę! Wiem, że kupicie, to jest silniejsze od woli człowieka :P

      Usuń
  2. Ja szczerze mówiąc wolałabym chyba jakoś inaczej zagospodarować 79zł niż tak jak zaproponowała PsiaPaka.

    Co do szamponu to byłaby to rzecz, która z całej paczki ucieszyłaby mnie najbardziej (chociaż wcale nie jestem jakimś specjalnym miłośnikiem pielęgnacji) :D. Używałam go i przyznam, że za stosunkowo niewielką cenę był to jeden z najlepszych szamponów, które miałam.Stosowałam go na białym psie i fantastycznie go dopierał (mimo że przecież nie miał rozjaśniać), poza tym świetnie pachniał i starczył na naprawdę długi czas. Odżywkę mam nadal.
    Cały problem z Waszym szamponem polega na tym, że dostałaś sam szampon - odżywka jest w oddzielnej buteleczce z dozownikiem. Całość powinna wyglądać tak: http://www.teacupspuppies.com/images/NootieCombo.jpg
    Fajnie, że Wam to nie przeszkadza, jak dla mnie to wtopa zniechęcająca do tego typu zamówień. Teraz nie przyszła odzywka, gorzej jak następnym razem karma będzie otwarta, albo dojdzie tylko pół zabawki ;) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, boję się zamówić następną Pakę, bo kto wie ilu części będzie brakowało tym razem...?

      Usuń
  3. Ja między innymi z tych względów nie zamówiłam dotąd PP. Nie uśmiecha wydawać mi się kupy kasy na produkty, które nie wiem czy mi i psu się spodobają. Wolę zapłacić troszkę więcej, a mieć pewność, że nie dostaję czegoś w ciemno :P

    A co do karmy, ja własnie od kilku dni posiadam 10kg opakowanie! Jeśli chodzi o karmę, to zadałam niegdyś na fb im to samo pytanie :D
    Zacytuję w całości: "Jest taka informacja, ponieważ karma jest podawana codziennie, i oczywiście - powinna nieść z sobą wysoką smakowitość, tak jak nasza karma, tym niemniej przysmak powinien być czymś innym, specjalnym. Jeżeli będziemy podawali psu karmę, którą jest karmiony na codzień jako nagrodę, to przestanie to być nagrodą, gdyż nie będzie czymś wyjątkowym. Pozdrawiamy! Alpha Spirit Polska"

    Pozdrowienia! K&T
    jackterror.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację odnośnie tego nagradzania karmą! Już wiem, co mieli na myśli, ale to raczej dotyczy tych, którzy na co dzień karmią swojego psa tą karmą. Ja planuję korzystać z niej tylko przy ćwiczeniach :)

      Usuń
  4. Ja BARDZO lubiłam animiboxy - miałam prenumeratę i paczki mnie nie zawiodły - a produktów z nich używam do tej pory. Reszta mniej mnie przekonuje, nawet miałam przyjemność testować taką paczkuszkę, bardziej hand - made, ale niestety chyba wycofali się z produkcji : (http://myheartchakra.blogspot.com/2014/04/zezwierzecona-strona-bloga-psie-pudo.html)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Psim Pudle nie słyszałam nigdy wcześniej. Zajrzałam do wpisu i bardzo spodobała mi się zawartość. Wielka szkoda, że zakończyli swoją działalność :(

      Usuń
  5. Witaj! Powiem szczerze, że początek Twojego wpisu bardzo mnie zaciekawił. Nie słyszałam dotąd o Psiej Pace. I do tego personalizują paczki! Pomyślałam- ale ekstra pomysł! Czytam dalej...i mój zachwyt zmalał. Do zera. Zabawka wydaje mi się nietrwała, butelka nieprzydatna- też już taką mam, zapomnieli o odżywce. Nie wiem czy zdecyduje się zamówić taki prezent dla Ogiego. Wolę raczej sama wybrać to, co mu się spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wielu doświadczeniach z takimi pudłami też stwierdzam, że lepiej wybrać coś samemu, coś, co się na 100% spodoba psu i mi oczywiście :)

      Usuń
    2. Odżywka razem z szamponem wchodziła w skład paczek PREMIUM za 119 zł. Paczka DELUXE w swojej zawartości posiadała jedynie szampon i o niczym nie zapomnieliśmy. Nie zmienia do faktu, że wartość produktów zawartych w każdej z naszych paczek była wyższa niż ich cena, a dodatkowo przesyłka jest darmowa :)
      W razie pytań chętnie na wszystkie odpowiemy.

      Dorota PsiaPaka

      Usuń
    3. Już rozumiem, dziękuję za tę informację :)

      Usuń
  6. Raz zamówiłam Psią Pakę, raz Animiboksa - jakościowo zdecydowanie wygrał u mnie Animibox, ale ogólnie rzecz ujmując doszłam do wniosku, że kupowanie kota w worku to nie moja broszka. Lubię wydawać pieniądze na jakość i staram się kupować swojemu psu rzeczy z jednej strony odpowiednio do niego dopasowane, a z drugiej takie, które będą mu naprawdę długo służyć. Mam wrażenie, że takie podejście zupełnie wyklucza bawienie się w tego rodzaju pudełka. Dość powiedzieć, że z obu tych, które zamówiłam do tej pory korzystam z jednej rzeczy - pluszowej zabawki, która zresztą uległa szybkiej destrukcji. Został tylko ogon, który T. bardzo lubi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też miałyśmy właśnie tego Animiboxa z tą pluszową kaczką i też cieszyła się u nas powodzeniem, ale już dawno temu umarła śmiercią naturalną...
      Ja z kolei uwielbiam niespodzianki, ale powoli przechodzi mi faza na te pudełka bo moim zdaniem stają się coraz gorsze. Zwyczajnie nie opłaca się kch kupować. Podejrzewam, że wyżej opisana paczka była naszą ostatnią z tego rodzaju.

      Usuń
    2. Ich się ogólnie nie opłaca kupować, bo jeżeli np. jedna rzecz okazuje się ok. to wychodzi, jakbyś zapłaciła 79 zł za tę jedną rzecz. Myślę, że to może być fajne, jak się ma niewybrednego psa, który bawi się wszystkim i je wszystko. ;)

      Usuń
  7. Ja również zaczęłam czytać z ciekawością, bo o psich paczkach jeszcze nie słyszałam. Jak za tę cenę wydaje mi się jednak, że nie jest to opłacalne, bo nic z tej paczki nie byłoby dla nas przydatne. Lepiej samemu wybrać coś ciekawego. Zaciekawił mnie za to Animibox, z tego co widać na stronie, to jest niższa cena i lepsza jakościowo zawartość. Szkoda, że nie jest już dostępna. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałuję, że Animibox się wycofał, bo był całkiem fajny i pewnie zamówiłabym jeszcze jedno pudełko od nich. Kosztował mniej, a zawierał więcej i to mi się podobało.

      Usuń
  8. O wszelkiego rodzaju Psich Pakach wiem już od jakiegoś czasu i przyznam że miałam kiedyś na nią chrapkę ale się powstrzymałam. Dla mnie to takie trochę kupowanie kota w worku i wolę przeznaczyć tą kwotę pieniędzy na coś co na pewno chcę, a nie tak jak tu, że nigdy nie wiadomo co dostanę.

    Pozdrawiamy
    Ola i Baddy!
    http://baddy-wspanialy-labrador.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. W zasadzie nigdy mnie nie ciągłą do zakupienia takich paczek. Bałabym się, że dam tyle pieniędzy i będę żałować, że kupiłam to a nie coś lepszego. Zdecydowanie wolę kupić to co chcę a nie niespodzianki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są ludzie, którzy kierują się sercem i są tacy, którzy słuchają głosu rozsądku. Ja niestety należę do tych pierwszych ;)

      Usuń
    2. Ludzie kupują to co chcą :D Też czasem kupie coś czego żałuję, ale jeśli chodzi o te niespodzianki nigdy mnie nie ciągnęły do zakupu :)

      Usuń
  10. My mamy Suggę w rozmiarze L, wasza ma duużo krótsze frędzle, więc myślę, że to S i normalnie można kupić je za 18 zł. Niestety cena, która jest podana (39 zł) to lekka przesada ;)
    A nam by się butelka przydała :D Zawszę chcę ją zamówić, a potem zapominam ;) Kiedyś miałam wielką ochotę sprawić sobie taką pakę, bo to w sumie jakbyśmy dostali prezent - nigdy nie wiemy co jest w środku, ale zawsze goniły nas różne wydatki i nigdy nie miałam okazji przetestować na własnym przykładzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kiedyś zamówiłam Animiboxa, przyznam, że byłam na maxa zadowolona. Zabawka, którą dostałyśmy żyje do dziś i jest numerem 1.
    Ten KONG nie wygląda jakoś wytrzymale... A ta butelka uważam, że to zbędny dodatek. Ja kupiłam o pojemności 750 mil za 7 zł.
    Mnie też kusiła PsiaPaka, ale uznałam, że na razie trzeba się wstrzymać. Roxi ma niedługo urodziny, ale prezenty się spóźnią, gdyż kilka dni po jej urodzinach wyjeżdżam na tydzień do Niemiec.
    Akurat mnie zawartość tej paczki też nie powaliła, mam nadzieję, że kolejne będą lepsza. Tym bardziej, gdy kilka miesięcy temu śledziłam fanpage tej firmy zauważyłam, że zawartość paczek była bardziej przekonująca.
    Mi się wydaje, że teraz się pogorszyła i że robią to bardziej dla pieniędzy, ale to moje zdanie.

    Pozdrawiamy,
    Monia i Roxi,
    http://psie-perypetie.blogspot.com/ :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety często tak jest, że po jakimś czasie zawartość paczek traci na jakości, która umotywowana jest albo chęcią obniżenia kosztów i tym samym większego zysku, albo zwyczajnym brakiem pomysłów :/

      Usuń
  12. Miałam nie pisać jeszcze raz komentarza, ale jednak stwierdzam, że warto bo nie lubię, gdy ktoś kasuje moje wypowiedzi...
    Wypowiadałam się na temat PsiejPaki, którą także zamówiłam w miesiącu maju(to już moja 3 paczka), wcześniej korzystałam z Animiboxa, ale jak wiadomo zakończyli działalność. Nie rozumiem Twojego niezadowolenia z paczki bo piszesz, że każdy produkt był ok poza nieszczęsną butelką i tu rozumiem, choć chyba nikt nie może przewidzieć czy akurat Ty taka masz czy nie. Tak samo jedni mogą mieć już KONGa inni nie.
    Między PsiąPaką a Animiboxem nie widzę wielkiej różnicy, w Animiboxie było co prawda więcej smaczków, ale to są na tyle tanie rzeczy, że nie budują dużej wartości paczki. Osobiście też liczę, że PsiaPaka będzie wprowadzała więcej różnorodnych karm i przysmaków do paczki. Jednak Razel po spróbowaniu karmy Alpha Spirit oszalał na jej punkcie, przez co ja zamówiłam już całe pudło tej karmy. I tutaj zaleta takich paczek bo normalnie bym tego pewnie nie kupiła, a zamawiała stałą karmę w sklepie internetowym. Dzięki PsiejPace już wiem co mogę podawać psu.
    Co do KONGa to mój labrador szarpie i gryzie go niemiłosiernie, a jeszcze nic się zabawce nie stało, w końcu to KONG, zabawka nie jest dla mnie, najważniejsze, że pies ma radochę i tutaj duży plus.
    Nie wiem czy używałaś już swojego szamponu, ale ja tak i mój Razel chodzi jak pachnący ogórek! Widać, że to nie jest pierwszy lepszy szampon z zoologicznego za 10zł i choć myjesz swojego psa dwa razy w roku to uwierz mi, że zmienisz zdanie jeśli wykąpiesz go używając do tego szamponu Nootie. Odżywki też nie dostałam, ale nie było jej na karcie produktów, więc pewnie trafiła do paczki premium.
    Nie wiem tak na prawdę czego ludzie oczekują od takich paczek. Za 79zł można faktycznie się obkupić w zoologicznym, ale w jakiej jakości produkty? Sądzę, że w PsiejPace mogłoby się znaleźć i 15 tanich produktów, ale czy bylibyście zadowoleni z jakości? Są produkty dla psa gdzie, jedna rzecz kosztuje 100zł, a to jest tylko składana miska podróżna.
    Poza tym ostatnio PsiaPaka zaczęła odkrywać swoje produkty i tak w paczce czerwcowej ma być karma Pokusa. Dokładnie nie wiem co to jest bo weszłam na stronę producenta i wygląda to jak proszek, który zalewa się z wodą, ale chętnie wypróbuję, bo ponoć jest bardzo zdrowa. Widziałam też, że w paczce będzie piłka Chuck It! Extra! Taka piłka kosztuje 35zł. Oczywiście w paczce mogłaby się znaleźć zwykła piłka za 2zł, ale czy ludzie byliby zadowoleni? No chyba nie, bo PsiaPaka stawia na jakość, a jakość ma swoją cenę.
    Podsumowując ja nie narzekam, bo nie muszę chodzić do zoologicznego. Zabawki co miesiąc mam nowe, akcesoria i kosmetyki się od czasu do czasu przydają, a karmy z przysmakami testujemy i potem kupuję najlepsze w sklepie internetowym. Fajnie, że jest teraz prezent dla właściciela bo i ja czekam na coś dla siebie :) Jeśli nie masz dużego budżetu na psa to lepiej już mu kupić porządną karmę, ale jeśli masz więcej pieniędzy i chcesz odkryć coś nowego, mieć dobrej jakości produkty to polecam bo oni wybierają i szukają przez miesiąc, a nie jeden dzień jak nie raz my to robimy.

    Pozdrawiamy
    Gadulec&Razel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam wcześniej, że korzystałam z bloggera na telefonie i niechcący usunęłam komentarz po czym poprosiłam Cię o odtworzenie go i napisanie jeszcze raz. Jednak usunęłam swój, bo chciałam Ci to przekazać w inny sposób... W każdym razie dziękuję, że napisałaś jeszcze raz:)

      Usuń
  13. W mojej ocenie bardzo fajna paczka, chyba zamówię taką dla mojego owczarka niemieckiego. Piłka mu się z pewnością spodoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. A słyszeliście o Pace Zwierzaka? Ja zamówiłam wrześniową i była extra! A na dodatek jeśli nie spodoba Ci się zawartość, twierdzą że możesz oddać paczkę na ich koszt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się mylę, ale coś mi tu pachnie reklamą. Proszę nie zaśmiecać bloga takimi wiadomościami.

      Usuń

Z pewnością masz coś do powiedzenia - komentuj śmiało :) Każdy komentarz to +10 do motywacji!